RSS
 

Babant – Boże Ciało

18 cze

Tradycyjnie już w Boże Ciało pojechałem nad Babant żeby rozbić swoje obozowisko. Przyczepa czekała już na mnie na polu, jednak wiedziałem, że po przyjeździe w środowy wieczór niewiele zdążę już zrobić, bo czekała mnie zmiana opony, która w czasie jazdy na pole uległa całkowitemu zniszczeniu. Nie spodziewałem się jednak, że jej wymiana zajmie mi ponad 2 godziny. Najpierw nie mogłem odpowiednio podnieść przyczepy, bo jest już na tyle stara, że podnosząc ją na lewarku podnosiła się jednocześnie cała podłoga :). Gdy już znalazłem odpowiednie miejsce i udało mi się ją w końcu podnieść, to okazało się, że śruby w kole są tak zapieczone, że nie da rady ich odkręcić. Dopiero pomoc niezastąpionego WD40 oraz młotka pozwoliły mi poradzić sobie z wymianą opony na nową. Gdy już ustawiłem odpowiednio prosto przyczepę zrobiło się na tyle późno, że nie zdążyłem rozłożyć przedsionka. Zrobiłem to następnego dnia, tak jak i pozostałe rzeczy związane z przygotowaniem się do tegorocznego sezonu.

Oprócz mnie byli też wszyscy B., dorosłe Dz.. A w czwartek przyjechała też B. i M. ze swoim chłopakiem. Pogodę mieliśmy bardzo przyjemną. Chodziliśmy oczywiście na spacery, z których chyba najbardziej zadowolona była Łezka. W tym roku, przynajmniej teraz, jest mnóstwo komarów. Kąpałem się codziennie, choć woda zanieczyszczona była dużą ilością glonów i nie wyglądała zachęcająco.

W sobotę wszyscy wybraliśmy się do Mrągowa. Zrobiliśmy zakupy w Biedronce i Lidlu ale naszym głównym celem była oczywiście Chata Mazurska, a w niej jak zawsze znakomita pizza!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii, Podróże

 

Zielona szkoła klas 3 – Maróz – dzień 5

02 cze

Dzisiaj już ostatni dzień pobytu w Marózie. I jednocześnie pierwszy, w którym na śniadanie szliśmy przy słonecznej pogodzie. Po śniadaniu pakowaliśmy się i sprzątaliśmy nasze pokoje. Gdy już cały „Puchatek” był pięknie wysprzątany poszliśmy na ostatnie plażowanie nad jezioro. Mieliśmy dzisiaj także pojeździć jeszcze na rowerach, ale była tylko jedna chętna osoba, więc pomysł upadł…

Większość dzieciaków skorzystała więc ostatni raz z rowerków wodnych. Musieliśmy podzielić się na 3 grupy, bo rowerków było a mało. Gdy jedni sobie pływali po jeziorze inni opalali się na brzegu. Znalazło się też kilku śmiałków (w tym oczywiście i ja) do ostatniej kąpieli w jeziorze. Woda była chłodniejsza niż w pierwszych dniach, ale i tak na tyle ciepła, żeby spokojnie do niej wejść i nie przemarznąć. A na rowerkach wodnych moja grupa, jako ostania, popłynęła sobie do przesmyku z drugą, większą częścią Jeziora Maróz.

A potem pozostało nam już tylko spakowanie się do autokaru, zjedzenie obiadu i powrót do Warszawy, który minął nam szybko i spokojnie!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii, Podróże

 

Zielona szkoła klas 3 – Maróz – dzień 4

01 cze

No a jakżeby mogło być inaczej? Kolejny dzień zaczyna się od pochmurnego nieba i porannego chłodu. W związku z niesprzyjającą pogodą część osób zrezygnowała z porannej wycieczki rowerowej i pozostała w ośrodku oddając się słodkiemu lenistwu. Po obiedzie wiatr uspokoił się i druga grupa wybrała się na wycieczkę kajakową. Tym razem już nie było tak ciepło. Nie przeszkodziło to jednak części grupy w wykąpaniu się w rzece Marózce.

Dziś kolacji nie było. W zamian mieliśmy ognisko, oczywiście z kiełbaskami. Dodatkowo przygotowana była dla nas również pyszna karkówka i skrzydełka z kurczaka oraz sałatki i pieczywo. Po najedzeniu się do syta posiedzieliśmy jeszcze trochę przy ognisku i około 23 udaliśmy się do „Puchatka”.

Jutro już wracamy, ale dopiero po obiedzie, więc mam nadzieję, że rano będę miał możliwość pojechania z chętnymi osobami na krótką wycieczkę rowerową, bo jeszcze na żadnej nie byłem – do tej pory „obstawiałem” kajaki :).

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii, Podróże

 

Zielona szkoła klas 3 – Maróz – dzień 3

31 maj

Trzeci kolejny dzień Zielonej Szkoły zaczyna się identycznie. Poranek pochmurny i chłodny, dodatkowo jeszcze bardzo wietrzny. Ale po raz kolejny około południa rozpogadza się i popołudnie jest już słoneczne i ciepłe, chociaż nadal bardzo wietrzne. Właśnie z powodu silnego wiatru zmieniliśmy nieco nasz poobiedni plan i zrezygnowaliśmy z dzisiejszych kajaków. W zamian za to grupa, która wczoraj odpoczywała, dzisiaj wybrała się na wycieczkę rowerową dookoła Jeziora Maróz.

Ja zostałem w ośrodku i z pozostałą częścią poszedłem nad jezioro. A nad jeziorem wszyscy bawili się na rowerkach wodnych oraz na… ogromnym dmuchanym flamingu, który przywiozła ze sobą jedna z uczennic. Oczywiście nie obyło się bez kąpieli w jeziorze. Grupa rowerowa natomiast wróciła przed kolacją. Droga jest ponoć w tym roku dużo bardziej zapiaszczona, a po drodze mieli dodatkowo defekt jednego z rowerów i musieli sobie jakoś z tym poradzić. Nie dziwne więc, że sporo osób wróciło z wycieczki bardzo zmęczonych :).

Po kolacji był jeszcze tradycyjny spacer do pobliskiego sklepu i zakupy „do łóżka”, a potem już tylko wieczorne harce i oglądanie filmów :).

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii, Podróże

 

Zielona szkoła klas 3 – Maróz – dzień 2

31 maj

Rano, widząc całe zachmurzone niebo i odczuwając chłód w czasie drogi na śniadanie, nie dowierzaliśmy prognozom, które mówiły, że czeka nas dzisiaj kolejny upalny dzień, a od południa ma świecić słońce na błękitnym niebie.

Czas między śniadaniem a obiadem spędziliśmy na słodkim lenistwie. A w międzyczasie, w samo południe, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, chmury rozstąpiły się i na niebie pojawiło się słońce. Momentalnie zrobiło się ciepło. Po obiedzie mieliśmy zaplanowany spływ kajakami po rzece Marózce. Po wyniesieniu z hangaru wszystkich kajaków ruszyliśmy w drogę. Dopłynęliśmy trochę bliżej niż w zeszłym roku, bo tylko do rozlewisk przed mostkiem. Ale za to mieliśmy tam bardzo długi przystanek na zabawę w wodzie. Zrobiło się gorąco, więc znaleźliśmy sobie fajne, głębokie ploso z piaszczystym dnem i bawiliśmy się tam prawie godzinę.

Po powrocie do ośrodka weszliśmy jeszcze wykąpać się w jeziorze, po czym posprzątaliśmy kajaki i poszliśmy na kolację. A po kolacji znów gry i zabawy na terenie ośrodka i słodkie lenistwo! Na dzisiejszy wieczór i noc zapowiadają silne burze w całej Polsce. Zobaczymy czy dotrą również do nas i jak będzie pogoda jutro.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii, Podróże

 

Zielona szkoła klas 3 – Maróz – dzień 1

29 maj

Tak jak w roku ubiegłym, tak i w tym wybraliśmy się z trzecimi klasami na Zieloną Szkołę do Maróza, nad jezioro o tej samej nazwie. Wyjechaliśmy spod szkoły po godzinie 9 rano, a na miejscu byliśmy kilkanaście minut po dwunastej. Po rozpakowaniu się i ulokowaniu w pokojach poszliśmy na obiad.

Ponieważ pogoda nam póki co dopisuje, więc wykorzystujemy to ile możemy. Po obiedzie poszliśmy nad jezioro. Chęć kąpania się w jeziorze zadeklarowały tylko 3 osoby, jednak po dojściu na plażę okazało się, że w wodzie wylądowało ponad 20 osób! Oczywiście nie wszystkie z własnej nieprzymuszonej woli, ale było tak gorąco, że kąpiel na pewno nikomu nie zaszkodziła.

Po osuszeniu się poszliśmy popływać na rowerkach wodnych. Z tej opcji znów skorzystało blisko 30 osób, choć musieliśmy podzielić się na kilka grup, gdyż sprawne są tylko 3 rowerki.

Jeszcze przed kolacją część osób poszła na zakupy do pobliskiego sklepu. A po kolacji był czas wolny. Pierwszy dzień zbliża się do końca. Jutro kolejne atrakcje!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii, Podróże